poniedziałek, 20 czerwca 2016

Czy my jeszcze żyjemy?

   Tak, żyjemy i w dodatku mamy się całkiem dobrze, pomijając stany przygnębienia, które są związane  z tym, że opuszczamy nasze gimnazjum i każda z nas idzie do zupełnie różnych szkół. Według nas to właśnie w trzeciej klasie gimnazjum zawiązują i zacieśniają się przyjaźnie i znajomości. Każdy  z każdym rozmawia, śmieje się i spotyka. Idąc korytarzem co drugiej osobie mówi się "cześć" albo "hej", bo po prostu wszyscy już się dobrze znają. Kiedy przyszłyśmy na początku gimnazjum, żadna z nas nawet nie pomyślała, że w trzeciej klasie będzie nam żal opuścić mury  naszej szkoły. Teraz wiemy, że jest inaczej i będziemy tęsknić, nie tyle co za samą szkołą, ale ludźmi, którzy ją tworzyli, a zwłaszcza za naszym rocznikiem...
  Teraz przejdźmy już do rzeczy, która zastanawia was pewniej najbardziej. Mianowicie dlaczego nie było postów i co się w ogóle z nami działo?
Jednym słowem - szkoła. Ale zacznijmy od początku. W pierwszym poście mówiłyśmy, że przez jakiś czas możemy być mało aktywne, ponieważ musimy przygotować się do egzaminów. To też właśnie robiłyśmy. Później po trzech dniach męczarni nagle wszyscy nauczyciele postanowili zrobić nam zaległe sprawdziany i kartkówki, których jak twierdzą nie zapowiadali nam przed egzaminami, po to, żebyśmy mogli powtarzać materiały do testów (jacy oni są łaskawi). Więc kiedy już jakimś cudem wygrzebałyśmy się z zaległości to trzeba było poprawiać oceny na koniec roku... Ale na szczęście teraz mamy już wystawione oceny i wreszcie możemy odetchnąć. Chociaż nie do końca, ponieważ pierwsza połowa lipca będzie dość stresująca, bo to właśnie wtedy dowiemy się czy zostałyśmy przyjęte do naszych wymarzonych szkół... Jednak pociesza nas myśl, że już za parę dni będą wakacje i będzie można siedzieć do późna na dworze, wstawać o której się chce, nocować u siebie itd.
  Jeżeli chodzi o nasze plany na wakacje to nie mamy jakiś konkretnych, ale wiemy na pewno, że chcemy spędzić dużo czasu razem, przeżywając różne przygody, które dobrze zapamiętamy i będziemy mogły wspominać w zimne wieczory :)
  W skrócie wyjaśniłyśmy Wam co się u nas mniej więcej działo przez te kilka miesięcy. Równocześnie mamy nadzieje, że nie jesteście na nas źli, że na tak długi okres czasu Was zostawiliśmy, za co bardzo, ale to bardzo Was przepraszamy.











                                                                                                                 Całusy - Lola&Pola

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz