czwartek, 24 marca 2016

Opowiadanie Poli, część 2

Wszystko zaczęło się w Polsce. Tak, w naszej ojczyźnie. Miałam 17 lat. Mogłabym powiedzieć, że byłam zwykłą nastolatką. Natomiast tak się składa, że byłam jedną z tych nienormalnych dzieciaków, które psują sobie życie ambicjami. Cudem dostałam się do klasy licealnej o programie IB. Może wiecie, o co chodzi, ogólnie jest ciężko i maturę pisze się po angielsku. Zawsze marzyłam o studiach w Wielkiej Brytanii.
Chociaż nie miałam dużo czasu na poznawanie nowych przyjaciół i tak dalej, pewna dwójka wpadła w moje ramiona. Cecylia, rude włosy, wysoka, w odróżnieniu ode mnie. Osoba praktycznie nie do zdarcia – uparta, niezbyt miła i sarkastyczna. Taki był jej styl bycia, a ja to w niej lubiłam. Wbrew pozorom była zadziwiająco dobrą przyjaciółką. Był też Pam. Pam był w połowie Koreańczykiem i w połowie Wietnamczykiem. Nie wysilajcie swojej wyobraźni, i tak wyglądał jak każdy Azjata (może trochę lepiej). Na nieszczęście każdej dziewczyny, Pam był również gejem. Na nieszczęście, ponieważ wyglądał jak azjatycki bóg, a tacy rzadko się zdarzają (a jeśli już to są homo, masz ci los). Przyjaźniliśmy się od czasu, kiedy nauczycielka usadziła nas razem na biologii, a w ławce przed nami siedzieli przystojni bliźniacy (jak się okazało, jeden z nich był gejem, czasami szczęście dopisuje). Dodam jeszcze, że bliźniacy wszędzie chodzili razem, co prowadziło do podwójnych randek. Przynajmniej zaprzeczali powiedzeniu „nieszczęścia chodzą parami”. Kiedy już nie miałam czasu na randki, hetero-bliźniaka przekazałam w dobre ręce Cecylii, która mądrze wybrała inny profil niż ja w naszym liceum. Oto nasza ekipa – ruda Cecylia, niezręczna Łucja i homoseksualny Pam. Nazywam ją „Ekipa Bardziej Niezręczna niż Łucja”.
 Znalazłam sobie coś o wiele lepszego. Coś, co strasznie mnie pochłonęło. Prac domowych nie było końca, miałam do napisania kilka eseji, ale obchodziły mnie tylko… seriale. Konkretnie taki jeden – „Vincey Valley”. Opowiadał on o grupie przyjaciół, którzy wyjechali na wakacje do miejscowości o tej samej nazwie. Jak to bywa, spotkało ich dużo przygód i problemów. Serial nie był niczym specjalnym. Był wciągający, lecz niezbyt przemyślany. Był po prostu mało wiarygodny. Ale to wcale nie było ważne! Ważny był tylko Connor Hackett, od tamtego czasu na zawsze. Był najprzystojniejszym aktorem w „Vincey Valley”. Właściwie, był najprzystojniejszym aktorem w historii. Już nawet nie chodziło o jego wygląd. Miałam wrażenie, że to jego wspaniały charakter głównie wpływał na to, jak go postrzegałam. To rodzaj faceta spotykanego dotąd tylko w książkach (i w ich marnych ekranizacjach). Connor był też 6 lat starszy ode mnie. Nadal jest, nadal żyje, nie martwcie się. W czasie roku szkolnego, był on dla mnie oderwaniem od rzeczywistości. Cóż, właściwie to szkoła odrywała mnie od rzeczywistości, w której chciałam żyć. Cecylia i Pam nie ukrywali się z tym, że przeszkadzał im mój lekki fangirling.
- Idziesz dzisiaj z nami do kina? Wyszła druga część „Hallow”.
- Nie mam czasu, C. Wiesz, że pani Opera nałogowo zadaje referaty z ekonomii.
- O czym w ogóle można pisać referaty z ekonomii? – dołączył się Pam. – Na dodatek jest piątek!
- To nie są same liczby – odpowiedziałam, ignorując drugie pytanie.
- Lucy, przysięgam, że jeśli zostawiasz mnie na pastwę losu z tym niewyedukowanym Koreańczykiem przez swoje dziwne zboczenie związane z Connorem, to jadę prosto do twoich rodziców powiedzieć im wszystko o tym uzależnieniu. - Cecylia rzeczywiście wyglądała na zdenerwowaną.
- Jestem też w połowie Wietnamczykiem. – Pam jak zwykle zachowywał spokój i humor. Jak ta dwójka w ogóle się dogadywała? – Boże, przypomnij dlaczego ona ogląda ten beznadziejny serial. – Miał rację. Tylko Bóg wiedział.
- Przepraszam. Muszę lecieć. Nie pozabijajcie się w kinie. – szybko wyszłam z budynku szkoły i zmierzałam do internatu.

 A później zostawiłam ich na całe wakacje…
_________________________________________
Ta część wyszła mi trochę dłuższa. A również niezbyt ciekawa, ale cierpliwości, mam mnóstwo pomysłów na dalszą historię. Jak na razie zostawiam wam to opowiadanie, a za kilka dni postaram się wstawić następne. Dowiecie się jeszcze więcej o Łucji i jej przyjaciołach, a także o jej tajemniczej miłości. ;)

                                                                                                                           Pola

1 komentarz:

  1. wciągnęła mnie ta historia :)
    http://berry-lifestyle.blogspot.be/

    OdpowiedzUsuń